Budapeszt, 24 stycznia 2026 r.
Zawiadamiający:
dr Marcin Romanowski
Prezes Stowarzyszenia Zjednoczona Prawica Marcina Romanowskiego
Poseł na Sejm RP
Adres do korespondencji w sprawie:
Biuro poselskie Marcina Romanowskiego
ul. Kościuszki 11
23-400 Biłgoraj
Sz. P.
Dariusz Barski
Prokurator Krajowy
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Na podstawie art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego, zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Waldemar Żurek, Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny, Adam Bodnar, b. Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny, Dariusz Korneluk, podający się za Prokuratora Krajowego, Piotr Woźniak, podający się za szefa Zespołu nr 2 w Prokuraturze Krajowej, członkowie zespołu nr 2, SSO Janusz Zalewski oraz inni nieustaleni funkcjonariusze publiczni,
w okresie co najmniej od dnia 19 grudnia 2024 roku w Warszawie oraz innych miejscach, będąc funkcjonariuszami publicznym działając umyślnie wspólnie i w porozumieniu, przekroczyli swoje uprawnienia i nie dopełnili obowiązków jako funkcjonariusze publiczni w ten sposób że wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 607b k.p.k. zataili przed Sądem Okręgowym w Warszawie dokumenty, które wskazywały na sprzeczność Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego z interesem wymiaru sprawiedliwości, bowiem ujawniały charakter politycznej represji prowadzonego przez nich śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości (sygn. akt 1001-22.Ds.1.2024) realizowanej z niskich pobudek (w szczególności takich jak zemsta), a następnie – z nadużyciem uprawnień – wyłączając od sprawy sędziego Dariusza Łubowskiego, który ww. dokumenty ujawnił i na się powołał, swoim zaniechaniem ułatwiali pozostałym członkom grupy ww. przestępczą działalność w postaci politycznych represji,
dopuszczając się tych czynów w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej oraz działając na szkodę interesu publicznego w postaci interesu polskiego wymiaru sprawiedliwości oraz interesu prywatnego Marcina Romanowskiego,
a zarzuconych im czynów dopuścili się działając w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw,
tj. o czyn z 258 k.k. oraz art. 231 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. Art. 18. § 3 k.k. oraz art. 65 § 1 k.k.
Uzasadnienie
Postanowieniem 19 grudnia 2025 r. (Sygn. akt VIII Kop 330/24) Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wydany wobec mnie na podstawie wcześniejszego postanowienia z 19 grudnia 2024 r. oraz postanowił odwołać poszukiwania międzynarodowe.
W toku postępowania zakończonego wydaniem ww. prawomocnego postanowienia zostały ujawnione okoliczności uzasadniające podejrzenie popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień w postaci ukrywania stanowiska Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej – INTERPOL, w którym odmawia wydania czerwonej noty oraz wszczęcia za mną poszukiwań międzynarodowych oraz w postaci oficjalnej informacji przekazanej przez Sekretariat Sekretarza Generalnego Rady Unii Europejskiej w dniu 5 marca 2025 roku o fakcie przyznania mi przez władze Węgier statusu uchodźcy (azylu politycznego).
Informacje zawarte w obu ww. dokumentach stały się podstawą do uchylenia przez Sąd Okręgowy w Warszawie Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz odwołania poszukiwań międzynarodowych. Stało się tak jednak dopiero na skutek wniosku mojego obrońcy, mec. Bartosza Lewandowskiego oraz pozyskaniu – z inicjatywy sądu – ww. dokumentów od Prokuratury Krajowej, co nastąpiło dopiero 21 listopada 2025 roku – a więc kilka miesięcy po pozyskaniu przez Prokuraturę Krajową informacji zawartych w tych dokumentach.
W wyniku wydania 19 grudnia 2025 roku postanowienia uchylającego ENA oraz odwołującego międzynarodowe poszukiwania doszło do dalszych bezprawnych działań w sprawie, a to nielegalnie funkcjonująca prokuratura realizując polityczne, publicznie wydane przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego polecenie 22 grudnia tegoż roku złożyła – z naruszeniem zasady prawomocności – nowy wniosek o wydanie ENA oraz wszczęcie międzynarodowych poszukiwań na podstawie tego samego stanu faktycznego. W celu odsunięcia od orzekania jedynego uprawnionego na podstawie wewnętrznych przepisów SO w Warszawie sędziego Dariusza Łubowskiego – który ujawnił bezprawne działania prokuratury – przygotowali i złożyli wniosek o jego wyłączenie, powołując jako okoliczności – wbrew przepisom art. 40 i nast. oraz art. 607a i nast. k.p.k. – treść uzasadnienia postanowienia z 19 grudnia 2025 roku. Postanowieniem z dnia 12 stycznia 2026 r. (Sygn. akt VIII Ko 469/25) SSO Janusz Zalewski uwzględnił wniosek, ułatwiając tym samym wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi działania ukierunkowane na polityczne represje ze szkodą dla interesu wymiaru sprawiedliwości.
Przechodząc szczegółowo do omówienia okoliczności leżących u podstaw wydania postanowienia SO w Warszawie z 19 grudnia 2025 roku, a które były przez ww. osoby ukrywane, w pierwszej kolejności należy przytoczyć stanowisko sądu, zgodnie z którym „organ wydający europejski nakaz aresztowania jest obowiązany na bieżąco monitorować dalsze istnienie przesłanek pozytywnych dalszego utrzymywania w mocy tego nakazu i zaistnienia ewentualnych przesłanek negatywnych, albowiem zaistnienie tych ostatnich zobowiązuje w każdym czasie do modyfikacji pierwotnej decyzji procesowej. W szczególności sąd także po wydaniu europejskiego nakazu aresztowania ma obowiązek stale kontrolować, czy nie pojawiła się przesłanka negatywna do dalszego utrzymywania w mocy wydanego już europejskiego nakazu aresztowania z art. 607b kpk jaką jest interes wymiaru sprawiedliwości. Mechanizm europejskiego nakazu sprawiedliwości opiera się na wysokim stopniu zaufania między państwami członkowskimi, które wykonują go w oparciu o wzajemne uznawanie decyzji organów sprawiedliwości (Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 17.11.2004 r. II AKz 403/04. – przypis sądu). Ergo w państwie członkowskim wydającym nakazy winny panować takie standardy ochrony praw człowieka i wolności obywatelskich, ażeby inne państwa członkowskie nie były zmuszone do odmowy wykonywania takich nakazów. (…) W interesie wymiaru sprawiedliwości w europejskiej przestrzeni wolności, sprawiedliwości i bezpieczeństwa (które to są fundamentami aksjologicznymi Unii Europejskiej) nie może leżeć dopuszczenie do sytuacji stosowania europejskiego nakazu aresztowania wbrew zamierzeniom ustawodawcy unijnego jako narzędzia politycznej represji. W tym kontekście zasadnicze znaczenie ma fakt, że po wydaniu postanowienia z 19 grudnia 2024 roku o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego pojawiły się nowe fundamentalne okoliczności stanowiące jednocześnie negatywne przesłanki procesowe dalszego utrzymywania w mocy przedmiotowego europejskiego nakazu aresztowania, a mianowicie:
Przyznanie Marcinowi Romanowskiemu statusu uchodźcy (azylu politycznego) przez władze Węgier;
Odmowa wydania tzw. czerwonej noty przez Międzynarodową Organizację Policji Kryminalnej – INTERPOL i odmowa wszczęcia poszukiwań międzynarodowych za Marcinem Romanowskim;
Łamanie przez władzę wykonawczą praw człowieka i wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej.”
Sąd wskazał, że prokuratura przez ponad pół roku nie poinformowała sądu o oficjalnej odmowie Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej – INTERPOL ws wniosku władz polskich o wydanie czerwonej noty i wszczęcie poszukiwań międzynarodowych wobec mnie ani o oficjalnej informacji przekazanej przez Sekretariat Sekretarza Generalnego Rady Unii Europejskiej w dniu 5 marca 2025 roku o fakcie przyznania mi przez władze Węgier statusu uchodźcy (azylu politycznego). Dokumenty w oby sprawach zostały przekazane sądowi dopiero na jego wniosek 21 listopada 2025 roku. Wcześniej były znane jedynie ogólnie z przekazów medialnych.
Jak wskazał sąd, „[t]akie zachowanie prokuratury uniemożliwiło sądowi stosowną reakcję na okoliczności całkowicie odmienne od tych istniejących w czasie wydawania europejskiego nakazu aresztowania zgodnie z wynikającą ze wskazanych przepisów zasadą uwzględniania przez sąd całokształtu okoliczności sprawy i zgromadzonych dowodów i zasadą praworządności, której bronić winna właśnie nade wszystko prokuratura.” Na motyw ukrywania tych oficjalnych dokumentów przez prokuraturę wskazuje również fakt, że prokuratura kontaktowała się w sprawie ENA z sądem, wnioskując o modyfikację nakazu, na co wskazuje sąd: „[w] czasie od pozyskania informacji przez Prokuraturę Krajową o przyznaniu statusu uchodźcy i odmowie wpisu czerwonej noty i odmowy wszczęcia poszukiwań międzynarodowych przez INTERPOL Prokuratura Krajowa dwukrotnie zwracała się do Sadu o modyfikację przedmiotowego ENA i nie powiadomiła Sądu o tych faktach. Nieinformowanie Sądu w sprawie niniejszej wynikać mogło alternatywnie z dwóch przyczyn: albo było umyślnym zatajaniem tych faktów przed Sądem albo wynikało z chaosu i braku profesjonalizmu Prokuratury Krajowej, na co wskazywać może także sposób postępowania prokuratury w sprawie niniejszej (…)”. Mając na względzie modus operandi prokuratury, zarówno w tej sprawie, jak i innych prowadzonych przeciwko politykom opozycji, celem działań jest prowadzenie politycznych represji wobec opozycji politycznej. Należy raczej przychylić się do następującej hipotezy sądu opisanej w przedmiotowym postanowieniu: „[w] szczególności, jeśli zachowania takowe wobec Sądu Okręgowego w Warszawie mogło stanowić zatajanie istotnych informacji dla niniejszego postępowania karnego przez funkcjonariuszy państwowych, to może ono nosić cechy działania na szkodę interesu wymiaru sprawiedliwości. W obu przypadkach wobec osób odpowiedzialnych winny być wszczęte postępowania prawem przepisane i w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości we właściwych ramach proceduralnych osoby te winny być pociągnięte do odpowiedzialności.”
W związku z tym należy uznać, że zatajenie informacji istotnych dla postępowania wypełnia znamiona czynu zabronionego z art. 231 k.k., stanowiąc nadużycie uprawnień na szkodę interesu publicznego i prywatnego w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych w postaci wsparcia politycznego w rozwoju kariery zawodowej, dodatków do wynagrodzeń w związku z udziałem w nielegalnie powołanym tzw. „Zespole nr 2” w celu prowadzenia politycznych represji. Działanie to zostało popełnione w ramach działania zorganizowanej grupy mającej na celu popełnianie przestępstw (art. 258 k.k.)
Przechodząc do omówienia trzech generalnych przesłanek leżących u podstaw postanowienia z 19 grudnia 2025 roku, w pierwszej kolejności sąd odniósł się do decyzji Interpolu. Sąd wskazał:
„Kwestią o fundamentalnym znaczeniu dla procesowej decyzji o uchyleniu przedmiotowego europejskiego nakazu aresztowania ma odmowa wydania na wniosek Prokuratury Krajowej tzw. czerwonej noty przez Międzynarodową Organizację Policji Kryminalnej – INTERPOL i odmowa wszczęcia poszukiwań międzynarodowych za Marcinem Romanowskim. Taka odmowa ze strony INTERPOL-u jest nie tylko samoistną przesłanką do stwierdzenia, że dalsze utrzymywanie w mocy europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego jest rażąco sprzeczne z interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości ale poprzez to dyskwalifikujące polską władzę wykonawczą a w szczególności Prokuraturę Krajową jako organu demokratycznego państwa prawnego.”
Wcześniej, omawiając przedłożone przez prokuraturę dokumenty sąd ocenił: „Wedle pisma Sekretariatu Komisji ds. Kontroli Akt INTERPOL, przetłumaczonego i poświadczonego z języka angielskiego w dniu 7 kwietnia 2025 r., powyższa Komisja zbadała akta dotyczące Marcina Romanowskiego, stwierdzając że przechowywanie danych ściganego nie było zgodne z:
– obowiązkiem INTERPOL-u w zakresie zapewnienia skutecznej współpracy między organami policji „w duchu Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka” (artykuł 2 Statutu INTERPOL).
– artykułem 10 (1) Regulaminu Przetwarzania Danych (RPD) INTERPOL, który stanowi, że ,,przetwarzanie danych w Systemie Informacyjnym INTERPOL może być prowadzone wyłącznie w określonym, wyraźnym celu, który jest zgodny z celami i działalnością Organizacji”.
– artykułem 12 RPD, który stanowi, że „przetwarzanie danych w Systemie Informacyjnym INTERPOL musi być (…) istotne, niewykraczające poza cel.”
Drugą przesłanką leżąca u podstaw postanowienia z 19 grudnia 2025 roku było łamanie przez władzę wykonawcza praw człowieka i wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej. W tym zakresie sąd stwierdził:
„Kontynuując odniesienia do zasadniczej w sprawie niniejszej kwestii interesu polskiego wymiaru sprawiedliwości nie sposób nie zauważyć także niezwykle niebezpiecznego dla demokratycznego państwa prawa i niespotykanego w żadnym cywilizowanym porządku prawnym zjawiska ingerencji najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej w sferę niezawisłości sędziowskiej. Faktami notoryjnie znanymi polskiej ale także niestety międzynarodowej opinii publicznej są fakty drastycznego łamania porządku konstytucyjnego przez władzę wykonawczą w Polsce. Sąd w sprawie niniejszej nie ma jurysdykcji do szerokiego omawiania tych kwestii, których ocena może być dokonana przez właściwe organy we właściwych postępowaniach. Zjawiskiem notoryjnie znanym są ustawiczne publiczne wypowiedzi dotyczące toczących się postępowań sądowych i ferowanie orzeczeń zanim zostały one wydane przez sąd. Jest to postępowanie bezprawne, albowiem narusza najistotniejsze prawa człowieka wszystkich osób oskarżanych w postaci domniemania niewinności (vide: art. 42 ust. 3 Konstytucji RP, art. 5 § 1 kpk, art. 11 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 6 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) i prawa do poszanowania godności człowieka (art. 30 Konstytucji RP [Art. 30. [Zasada przyrodzonej godności]Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. – przyp. sądu], art. 1 i art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej [Art. 1. Godność człowieka jest nienaruszalna. Musi być szanowana i chroniona. Art. 4 Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej (Dz.U. C 202 z 7.6.2016, s. 389-405), akt prawny; uchwalony i podpisany w dniu 7 grudnia 2000 r. podczas szczytu Rady Europejskiej w Nicei. – przyp. sądu]). Są to zachowania dewastujące wizerunek polskiego wymiaru sprawiedliwości w kraju i co w sprawie niniejszej najistotniejsze także na arenie międzynarodowej (argumentum ad art. 607b kpk).”
Odnosząc się z kolei do trzeciej kwestii – przyznania mi azylu politycznego w Republice Węgierskiej i skutków tej decyzji dla bytu ENA, sąd w pierwszej kolejności podniósł, że „Węgry są pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej i wszelkie decyzje Państwa Węgierskiego w przedmiocie udzielenia azylu politycznego wywołują pełne identyczne skutki prawne do takich decyzji wydanych w jakimkolwiek innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Żaden akt prawny ani orzeczenie unijnego trybunału nie pozbawiło Węgier jakichkolwiek przymiotów czy uprawnień wynikających z faktu członkostwa w Unii Europejskiej. Kierując się fundamentalną zasadą współpracy prawnej pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej jaką jest zasada zaufania do organów innych państw członkowskich stwierdzić należy, że skoro Państwo Węgierskie uznało, iż Marcin Romanowski jest w Rzeczypospolitej Polskiej prześladowany z przyczyn politycznych, to ocenę tę należy traktować jako dokonaną w dobrej wierze i ją w pełni respektować. Istotne jest przy tym, że – nawet zgodnie ze skąpymi informacjami przekazanymi Sądowi przez Prokuraturę Krajową – Państwo Węgierskie dopełniło wszelkich formalności związanych z przyznaniem Marcinowi Romanowskiemu statusu uchodźcy: w szczególności powiadomiło o tym fakcie Radę Unii Europejskiej, która tę informację przyjęła, nie kwestionowała jej, po czym o tym fakcie zawiadomiła stronę polską i wszystkie pozostałe państwa członkowskie Unii Europejskiej. Nie ulega zatem żadnej wątpliwości, że decyzja władz węgierskich jest całkowicie zgodna z prawem Unii Europejskiej i prawem międzynarodowym.”
Dalej sąd kontynuuje wywód prawny, dotyczący skutków prawnych udzielenia mi azylu politycznego: „[w] tym miejscu omówić trzeba jeszcze następującą kwestię: Jakie skutki prawne wywołuje udzielenie ochrony międzynarodowej (azylu politycznego) przez jedno państwo członkowskie w innych państwach członkowskich? Nie ma w tym zakresie żadnych wątpliwości, że przyznanie komukolwiek statusu uchodźcy (azylu politycznego) w jednym państwie członkowskim wywołuje dalekosiężne skutki prawne we wszystkich pozostałych państwach członkowskich. Kwestię tę rozstrzyga orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. Konieczne jest tu jednak poczynienie uwagi, że ani prawo pierwotne ani prawo wtórne UE ani nawet orzecznictwo TSUE nie przewidziało sytuacji do niedawna niemożliwej do przewidzenia, że w którymkolwiek z państw członkowskich UE może dojść do tak poważnych naruszeń wewnętrznego porządku konstytucyjnego, jawnego łamania prawa i prześladowań opozycji z niskich pobudek (w szczególności takich jak zemsta) i prób włączania w te prześladowania wymiaru sprawiedliwości, że inne państwo członkowskie uzna za konieczne i uzasadnione przyznanie prześladowanemu obywatelowi takiego państwa członkowskiego statusu uchodźcy i udzielenie mu ochrony międzynarodowej. Kwestię skutków prawnych przyznania statusu uchodźcy w jednym państwie członkowskim wobec pozostałych państw członkowskich oceniał TSUE w szczególności w dwóch sprawach: С- 753/2210 [C-753/22 Wyrok TSUE z dnia 18 czerwca 2024 roku – pytanie prejudycjalne Bundesverwaltungsgericht – przy. Sądu] oraz C-352/22 [C-352/22 Wyrok TSUE z dnia 10 lipca 2024 roku – pytanie prejudycjalne Generalstaatsanwaltschaft Hamm. – przyp. sądu]. Są to kamienie milowe europejskiego orzecznictwa w tym obszarze. W obydwu sprawach wnioskodawcy wnosili o uznanie wiążącego efektu decyzji podjętej przez jedno państwo członkowskie na postępowania w innych państwach członkowskich. TSUE w sprawie C-352/22 uznał wiążący skutek przyznania statusu uchodźcy na postępowania ekstradycyjne prowadzone w każdym z pozostałych państw członkowskich. Trybunał orzekł, że art. 21 Dyrektywy kwalifikacyjnej [Dyrektywa 2011/95/UE w sprawie norm dotyczących kwalifikowania obywateli państw trzecich lub bezpaństwowców jako beneficjentów ochrony międzynarodowej, jednolitego statusu uchodźców lub osób kwalifikujących się do otrzymania ochrony uzupełniającej oraz zakresu udzielanej ochrony – przyp. sądu] należy interpretować w duchu przepisu art. 18 i art. 19(2) Karty Praw Podstawowych UE, co ma takie konsekwencje dla postępowań ekstradycyjnych, że niedopuszczalne jest wydanie uchodźcy do jego kraju pochodzenia. Takie wydanie pozbawiałoby uchodźcę możliwości efektywnego wykonywania jego praw wynikających z art. 18 Karty Praw Podstawowych UE. Ten przepis wyklucza możliwość wydania uchodźcy do państwa, z którego uciekł i w którym zachodzi obawa karnego ścigania tej osoby. Trybunał wyraźnie orzekł, że ekstradycja jest możliwa tylko i wyłącznie wówczas, gdy państwo członkowskie (tu Węgry) pozbawi takiej osoby statusu uchodźcy. Jak już wyżej zauważono legislatorzy unijni nie przewidzieli sytuacji mającej miejsce w sprawie niniejszej, gdzie jedno państwo członkowskie UE przyznaje status uchodźcy obywatelowi innego państwa członkowskiego, w którym osoba ta jest prześladowana z przyczyn politycznych. W takiej sytuacji wskazane wyżej orzecznictwo TSUE musi mieć per analogiam zastosowanie także do ścigania na podstawie europejskich nakazów aresztowania, które mogą być w takich stanach faktycznych jak niniejszy postrzegane jako narzędzie prześladowania osób, którym inne państwo członkowskie UE przyznało status uchodźcy. Jak już wyżej podniesiono Europejski nakaz aresztowania nie może być postrzegany jako narzędzie represji wobec osób, które w ocenie któregokolwiek z państw członkowskich UE są w innym państwie członkowskim prześladowane z powodów politycznych. Także dla tej przyczyny europejski nakaz aresztowania wydany przeciwko Marcinowi Romanowskiemu w sprawie niniejszej nie mógł się ostać (argumentum ad art. 607b kpk). Należy w tym miejscu zadać retoryczne pytanie, czy każdy przeciwnik jakiegokolwiek rządu w jakimkolwiek demokratycznym państwie prawa, nawet gdyby był przestępcą, przestaje być człowiekiem i ma być pozbawiony wszelkich praw człowieka a także ludzkiej godności? Sąd w sprawie niniejszej zapoznał się z całością akt śledztwa oraz wszystkimi zgromadzonymi dowodami i – nie ośmielając się ferować jakiegokolwiek wyroku – uznaje za całkowicie nieuprawnione publiczne prezentowanie wizerunku Marcina Romanowskiego jako osoby winnej, która po sprowadzeniu go do kraju zostanie skazana i osadzona w więzieniu (jak publicznie stwierdził jeden z najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej opozycjoniści ukrywający się za granicą winni być porywani przez polskie służby specjalne i przywożeni do Polski „w bagażniku”). Te nikczemne i nie licujące z elementarnymi standardami demokratycznego państwa prawnego wypowiedzi są szeroko znane także międzynarodowej opinii publicznej. Bezpośrednio wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej także w sprawie niniejszej. Są to okoliczności anihilujące wiarygodność Państwa Polskiego, w tym polskiego sądownictwa (argumentum ad art. 607b kpk). W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę. Na marginesie dodać trzeba, że te naruszenia praw człowieka i porządku konstytucyjnego mają miejsce przy całkowitym milczeniu wszystkich organów Unii Europejskiej. Reasumując: Po pierwsze żadni politycy – nawet i przede wszystkim zajmujący najwyższe stanowiska we władzy wykonawczej – ani nawet Sąd w sprawie niniejszej – nie są uprawnieni do orzekania o winie Marcina Romanowskiego. Po wtóre na obecnym etapie postępowania karnego nie można wykluczyć wydania przez właściwy skład orzekający Sądu Okręgowego w Warszawie jakiegokolwiek orzeczenia w tej sprawie włącznie z uniewinnieniem Marcina Romanowskiego od wszelkich stawianych mu zarzutów. Marcin Romanowski nadal jest człowiekiem i w chwili obecnej z prawnego punktu widzenia nadal człowiekiem niewinnym. W tej sytuacji – także i z powyższego względu – dalsze utrzymywanie w mocy przedmiotowego europejskiego nakazu aresztowania wobec jednego z czołowych przedstawicieli opozycji, w sytuacji kiedy został on przez najważniejszych przedstawicieli władzy wykonawczej publicznie uznany za winnego i „skazany”, spowodowałoby całkowitą utratę wiarygodności polskiego wymiaru sprawiedliwości nie tylko w kraju, ale nade wszystko w płaszczyźnie międzynarodowej (argumentum ad art. 607b kpk). Z tych wszystkich względów orzec należało jak w części dyspozytywnej niniejszego orzeczenia. Fiat iustitia pereat mundus!”
Nie ma zatem żadnej wątpliwości, że dwie z trzech przesłanek do uchylenia postanowieniem z 19 grudnia 2025 Europejskiego Nakazu Aresztowania to okoliczności wynikające z oficjalnych dokumentów, które – wbrew obowiązkowi prawnemu wynikającemu z art. 607b k.p.k. zostały przed Sądem Okręgowym w Warszawie zatajone. Nie zmieniają tego faktu okoliczności przytoczone w postanowieniu SSO Jacka Zalewskiego z 12 stycznia 2026 roku, gdyż to na prokuraturze, w szczególności ma Zespole nr 2, ciążył prawny obowiązek przekazania do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosków wynikających z powziętych informacji co do sprzeczności utrzymywania ENA z interesem wymiaru sprawiedliwości (art. 607b k.p.k).
Z kolei zawarte w postanowieniu SSO Jacka Zalewskiego stwierdzenie: „Jeżeli w składzie sądu brał udział sędzia, który wcześniej, na podstawie identycznego (tożsamego) materiału dowodowego, zajął stanowisko w poprzednio rozpoznawanej innej sprawie, mającej ścisły i nierozerwalny związek ze sprawą aktualnie rozpoznawaną” wyraźnie wskazuje, że wydający postanowienie SSO Janusz Zalewski miał pełną świadomość, że składając ponowny wniosek o wydanie ENA „na podstawie identycznego (tożsamego) materiału dowodowego” doszło tym aktem do nadużycia uprawnień i naruszenia zasady prawomocności orzeczenia, w którym to działaniu zdecydował się uczestniczyć. Nadużycie uprawnień zostało zmaterializowane poprzez wydanie postanowienia o wyłączeniu sędziego Dariusza Łubowskiego tylko i wyłącznie motywując to treścią wydanego przez niego orzeczenia. Mając na względzie pozostałe okoliczności sprawy, w szczególności złamanie zasady losowego przydziału spraw i wybór w miejsce sędziego Dariusza Łubowskiego sędzi dyżurującej, po wcześniejszej jej podmianie na liście sędziów dyżurujących, nie ma wątpliwości, że pozaprawne motywy postanowienia z 12 stycznia 2026 roku stanowiły element działania zorganizowanej grupy – złożonej z polityków, prokuratorów i sędziów, w tym w szczególności nielegalnych władz Sądu Okręgowego w Warszawie – której celem jest popełnianie przestępstw ukierunkowanych na motywowane zemstą polityczne represje.
W realiach przedmiotowej sprawy zarówno w zakresie zachowania Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, podającego się za Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka, podającego się za szefa Zespołu nr 2 Piotra Woźniaka i pozostałych prokuratorów – członków Zespołu nr 2, SSO w Warszawie Jacka Zalewskiego należy dostrzec wypełnienie powyższych znamion przestępstwa. W szczególności zauważyć trzeba, że ukrywanie dokumentów Interpolu oraz Sekretariatu Rady Europejskiej oraz podjęte w celu usunięcia skutków ich ujawnienia decyzje procesowe dokonane zostały z naruszeniem przepisów prawa, w tym m. in. art. 40 i nast. oraz art. 607a i nast. k.p.k. oraz od strony ich treści stanowiły przejaw politycznej represji motywowanej niskimi pobudkami. W następstwie tego doszło do bezprawnego utrzymywania wobec mnie Europejskiego Nakazu Aresztowania, a całość dokonana musiała być wspólnie i w porozumieniu przez opisaną grupę osób wykorzystujących wymiar sprawiedliwości do represji walki z opozycją polityczną.
W związku z powyższym wnoszę o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie, a mając na względzie wysokie zagrożenie karą oraz oczywistą w tej sprawie obawę mataczenia, wnoszę również o podjęcie bez zbędnej zwłoki działań w kierunku zastosowania wobec osób wskazanych w zawiadomieniu izolacyjnych środków zapobiegawczych w postaci aresztu tymczasowego.