Budapeszt, 5 lutego 2026 r.
Zawiadamiający:
dr Marcin Romanowski
Prezes Stowarzyszenia Zjednoczona Prawica Marcina Romanowskiego
Poseł na Sejm RP
Adres do korespondencji w sprawie:
Biuro poselskie Marcina Romanowskiego
ul. Kościuszki 11
23-400 Biłgoraj
Dariusz Barski
Prokurator Krajowy
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Na podstawie art. 304 § 2 k.p.k. zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na tym, że:
Piotr Woźniak – uzurpujący funkcję szefa Zespołu nr 2, Dariusz Ślepokura – prokurator, Waldemar Żurek – Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny, Dariusz Korneluk – uzurpujący funkcję Prokuratora Krajowego oraz inne nieustalone osoby, działając w celu osiągnięcia korzyści osobistych lub majątkowych, wspólnie i w porozumieniuw ramach zorganizowanej grupy mającej na celu popełnianie przestępstw, przekroczyli swoje uprawnienia oraz nie dopełnili obowiązków poprzez podejmowanie działań zmierzających do wywarcia niedopuszczalnego wpływu na niezawisłość sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie Dariusza Łubowskiego oraz na treść przyszłych rozstrzygnięć sądowych w sprawie noszącej charakter politycznej represji a dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego,
tj. czyn z art. 231 § 2 k.k. oraz art. 258 k.k.
Uzasadnienie
Z publicznych wypowiedzi sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie Dariusza Łubowskiego złożonych przed Krajową Radą Sądownictwa w dniu 4 lutego 2026 roku wynika, że w toku prowadzonego przez niego postępowania w przedmiocie europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego doszło do bezprecedensowej próby nawiązania z nim bezpośredniego kontaktu przez prokuratorów prowadzących sprawę. Jak relacjonował sędzia, prokurator Dariusz Ślepokura skontaktował się z nim telefonicznie, informując, że on oraz prokurator Piotr Woźniak chcieliby się z nim spotkać w celu omówienia dalszego sposobu procedowania w sprawie. Sędzia ocenił to jako próbę „ustawiania sprawy” oraz ingerencji w sferę niezawisłości sędziowskiej, wskazując, że w jego ponad trzydziestoletniej praktyce orzeczniczej nigdy wcześniej nie spotkał się z sytuacją, w której prokuratorzy próbowaliby wchodzić w nieformalne relacje z sędzią referentem w sprawie pozostającej w toku.
W trakcie posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dariusz Łubowski wskazał, że po próbie nawiązania z nim bezpośredniego kontaktu przez prokuratorów prowadzących sprawę i jego odmowie poinformował o całym zajściu bezpośrednią przełożoną. Okoliczność ta dowodzi, że relacjonowane zdarzenie nie było jedynie subiektywną oceną sędziego formułowaną post factum. Fakt poinformowania przełożonego wzmacnia wiarygodność relacji sędziego co do realności próby wywarcia niedopuszczalnego wpływu na sposób procedowania w konkretnej sprawie sądowej.
Opisane zachowanie, polegające na inicjowaniu pozaprocesowych kontaktów z sędzią w celu wpływania na sposób procedowania i potencjalną treść przyszłych rozstrzygnięć, wykracza poza jakiekolwiek dopuszczalne ramy procesowe i narusza konstytucyjną zasadę niezawisłości sędziowskiej oraz zasadę trójpodziału władzy. Próby oddziaływania na sędziego orzekającego w konkretnej sprawie – nawet w formie sugestii „konsultacji” czy „omówienia” – stanowią przekroczenie uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i godzą w interes publiczny polegający na zapewnieniu obywatelom prawa do niezależnego i bezstronnego sądu.
W szczególności na wypełnienie znamion działania w ramach zorganizowanej grupy mającej na celu popełnianie przestępstw wskazuje systemowo bezprawny charakter działań Zespołu nr 2, sądów oraz otoczenia politycznego w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, w tym w szczególności przeciwko Marcinowi Romanowskiemu.
W realiach niniejszej sprawy postępowanie dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, psychiczne znęcanie się nad osobami bezpodstawnie więzionymi ks. Michałem i urzędniczkami oraz pozbawienia wolności Marcina Romanowskiego było od początku prowadzone z rażącym naruszeniem podstawowych standardów postepowania, przy instrumentalnym wykorzystywaniu instytucji prawa karnego do realizacji celów politycznej zemsty i represji wobec opozycjonistów.
W pierwszej kolejności uderza sama konstrukcja represji procesowej, jako że postępowanie zostało od początku „napędzone” politycznie i medialnie, w warunkach publicznego przesądzania winy, a następnie zostało eskalowane poprzez sięganie po najcięższe narzędzia państwa (zatrzymania, areszty, ENA) w sytuacji, gdy materiał i kwalifikacje zarzutów w żaden sposób nie uzasadniają tego typu działań o najwyższym stopniu represji. W szczególności w sprawie nie ma żadnych zarzutów korupcji ani osobistego przywłaszczenia mienia, a tezy o „korzyści mają charakter kuriozalny („korzyść osobista” rozumiana jako satysfakcja z finansowania projektów zgodnych ze światopoglądem), zaś rdzeń sprawy dotyczy sporów o kompetencje, charakter konkursów i zakres uznania administracyjnego – przy jednoczesnym bezspornym stanie faktycznym wskazującym, że projekty były wykonane, a szkoda realna nie jest wykazana. Już sama bezzasadność zarzutów uzasadnia tezę, że sprawa ma charakter klasycznego lawfare, nieuprawnionej kryminalizacji legalnych działań podejmowanych w zakresie swobodnego uznania administracyjnego czy decyzji politycznych.
Kluczowo grupa rażącego bezprawia dotyczy używania izolacji jako narzędzia nacisku, na co wskazują przypadki ks. Michała oraz obu urzędniczek, osób, które były długo izolowane, a wobec których dochodziło do traktowania nieludzkiego i poniżającego oraz do naruszeń praw człowieka ukierunkowanych na wymuszenie zeznań, przy czym elementy tych nadużyć zostały nazwane w raporcie RPO, a sprawy zostały przyjęte do rozpoznania przez ETPCz. Na tle tych zdarzeń sprawa Funduszu Sprawiedliwości przedstawia się stosowanie mechanizmu brutalnych metod znęcania się psychicznego w aresztach wydobywczych i demonstracyjnej represji.
W sprawie przeciwko Marcinowi Romanowskiemu doszło do bezprawnego przejścia postępowania do fazy in personam: 15 lipca 2024 r. prokurator wydał i ogłosił postanowienie o przedstawieniu 11 zarzutów, mimo że nie uzyskano uprzednio wymaganej zgody właściwego organu wynikającej z immunitetu międzynarodowego w ramach ZPRE (PACE). W sprawie doszło również do bezprawnego – z naruszeniem wspomnianego międzynarodowego immunitetu – najpierw przeszukania (w marcu 2024 r.) oraz w 15/16 lipca bezprawnego pozbawienia wolności posła opozycji, dokonanego w okolicznościach celowo ukierunkowanych na jego poniżenie (rozbieranie do naga, wyprowadzanie w świetle kamer w kajdankach). Fakt naruszenia prawa w tym zakresie został potwierdzony orzeczeniami sądów, które stwierdzały istnienie przeszkody procesowej z art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k. (brak wymaganego uprawnienia/zgody do ścigania), a z tej przeszkody wynikał obowiązek umorzenia postępowania, którego organ ścigania nie wykonał.
Na skutek nielegalnego, siłowego przejęcia Prokuratury Krajowej oraz terenowych organów powszechnych jednostek prokuratury, w przedmiotowej sprawie doszło do systemowych wadliwości po stronie organów prowadzących sprawę: wniosek o uchylenie immunitetu i inne kluczowe decyzje były składane i podpisywane przez osoby, których umocowanie jest dotknięte wadą, w szczególności wadą bezskuteczności obciążony jest wniosek podpisany przez Dariusza Korneluka. Do tego dochodzi naruszenie standardu bezstronności w sytuacji, kiedy sprawa była i jest nadal prowadzona przez prokuratorów i sędziów, którzy powinni podlegać wyłączeniu na podstawie art. 41 k.p.k., a w sądach dochodziło dodatkowo do manipulacji składami oraz do podejmowania rozstrzygnięć w jednostkach, których kierownictwo zostało wcześniej bezprawnie wymienione po to, by – również poprzez czystki w wydziałach karnych – móc sterować postępowaniami politycznie wrażliwymi. W szczególności do tego typu działań dochodziło w związku z próbą (wówczas jeszcze niezrealizowaną) podjęcia bezprawnej decyzji manipulacji składem orzekającym przez SSO W Warszawie w sierpniu 2024 roku (rozpatrywanie zażalenia na postanowienie o odmowie zastosowania aresztu z 16 lipca 2024 roku) oraz manipulacje składem orzekającym przy rozpatrywaniu zażalenia na postanowienie o zastosowaniu aresztu z 8 grudnia 2024 roku. Obie sprawy są przedmiotem osobnych zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeśli dodać do tego manipulacje przy ustawianiu składu orzekającego w związku z bezprawnie ponowionym wnioskiem o ENA wobec Marcina Romanowskiego z 22 grudnia 2025 roku, a także sposób wyboru sędziego do sprawy ks. Michała Olszewskiego i urzędniczek, to tylko te przypadki ukazują przestępczy mudus operandi ukierunkowany na bezprawne manipulowanie składami orzekającymi i wpływanie na orzeczenia sądów.
Szczególnie istotne dla oceny modus operandi członków Zespołu nr 2 oraz przedstawicieli koalicji 13 grudnia mają ustalenia z uzasadnienie postanowienia uchylającego europejski nakaz aresztowania, które zawiera wieloaspektową i jednoznacznie krytyczną ocenę sposobu działania organów ścigania oraz władzy wykonawczej w sprawie Marcina Romanowskiego, wskazując na instrumentalne i represyjne wykorzystywanie instytucji europejskiego nakazu aresztowania w sprawie o wyraźnym wymiarze politycznym i wizerunkowym. Sąd podkreślił, że „w interesie wymiaru sprawiedliwości w europejskiej przestrzeni wolności, sprawiedliwości i bezpieczeństwa nie może leżeć dopuszczenie do sytuacji stosowania europejskiego nakazu aresztowania wbrew zamierzeniom ustawodawcy unijnego jako narzędzia politycznej represji”.
Sąd wskazał na trzy nowe, fundamentalne okoliczności, które stanowiły jednocześnie negatywne przesłanki procesowe dalszego utrzymywania ENA: przyznanie Marcinowi Romanowskiemu ochrony międzynarodowej (statusu uchodźcy) przez państwo członkowskie Unii Europejskiej, odmowę publikacji tzw. czerwonej noty oraz odmowę wszczęcia poszukiwań międzynarodowych przez Interpol, a także naruszenia praw człowieka i porządku konstytucyjnego w Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd wyraźnie zaakcentował, że każda z tych okoliczności – rozpatrywana samodzielnie – uzasadniałaby uchylenie ENA.
W odniesieniu do decyzji Interpolu sąd stwierdził, że odmowa publikacji czerwonej noty nie miała charakteru czysto technicznego, lecz wynikała z oceny materialnej, zgodnie z którą ściganie Marcina Romanowskiego naruszałoby standardy ochrony praw człowieka, w szczególności wynikające z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz statutu Interpolu zakazującego angażowania tej organizacji w sprawy o charakterze politycznym. Sąd jednoznacznie przyjął, że Interpol uznał działania władz polskich wobec Marcina Romanowskiego za noszące cechy prześladowania politycznego, co wprost dyskwalifikuje dalsze posługiwanie się instrumentami międzynarodowej współpracy karnej, w tym ENA. W ocenie sądu dalsze utrzymywanie ENA w takich warunkach było „rażąco sprzeczne z interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości” oraz kompromitujące dla organów ścigania jako organów demokratycznego państwa prawnego, w szczególności dla prokuratury.
Sąd odniósł się także do rażących uchybień proceduralnych po stronie prokuratury, wskazując, że – wbrew obowiązkom wynikającym z kodeksu postępowania karnego – nie przekazano sądowi istotnych dokumentów dotyczących decyzji Interpolu oraz przyznania ochrony międzynarodowej. Takie zaniechanie sąd ocenił jako alternatywnie będące przejawem umyślnego zatajenia istotnych informacji przed sądem albo chaosu i braku profesjonalizmu organu ścigania. Sąd wprost wskazał, że wobec osób odpowiedzialnych za tego rodzaju działania powinny zostać wszczęte odpowiednie postępowania, a w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości – osoby te winny ponieść odpowiedzialność prawną.
W odniesieniu do decyzji o przyznaniu statusu uchodźcy sąd podkreślił, że Węgry jako pełnoprawne państwo członkowskie Unii Europejskiej korzystają z domniemania działania w dobrej wierze, a decyzje tego państwa w przedmiocie ochrony międzynarodowej wywołują skutki prawne w całej Unii Europejskiej. Sąd wskazał, że prawo Unii nie przewidywało dotąd sytuacji, w której inne państwo członkowskie uznaje za konieczne udzielenie ochrony międzynarodowej obywatelowi państwa członkowskiego z powodu prześladowań politycznych w jego własnym kraju, co samo w sobie stanowi dowód głębokiej patologii sytuacji ustrojowej.
Sąd odniósł się również do szerszego kontekstu ustrojowego, wskazując na bezprecedensowe ingerencje przedstawicieli władzy wykonawczej w sferę niezawisłości sędziowskiej, publiczne wypowiedzi polityków przesądzające winę osób objętych postępowaniami karnymi oraz medialne nagonki prowadzące do faktycznego pozbawienia oskarżonych prawa do domniemania niewinności. Tego rodzaju praktyki sąd określił jako sprzeczne z elementarnymi standardami demokratycznego państwa prawa oraz dewastujące wiarygodność polskiego wymiaru sprawiedliwości na arenie międzynarodowej.
Na tle całości materiału dowodowego sąd zaznaczył, że stawiane Marcinowi Romanowskiemu zarzuty nie dotyczą korzyści majątkowych ani klasycznych przestępstw korupcyjnych. W istocie sprowadzają się do kryminalizacji decyzji i działań mieszczących się w sferze swobody politycznej i uznaniowości w ramach pełnionej funkcji publicznej. Publiczne przedstawianie go jako osoby „winnej” i „skazanej” uznał za rażąco sprzeczne z zasadą domniemania niewinności. W konsekwencji sąd stwierdził, że dalsze utrzymywanie ENA wobec jednego z czołowych przedstawicieli opozycji, w sytuacji jego publicznego napiętnowania przez przedstawicieli władzy wykonawczej, prowadziłoby do całkowitej utraty wiarygodności polskiego wymiaru sprawiedliwości zarówno w kraju, jak i w relacjach międzynarodowych.
Należy zauważyć, że próby wpływania na orzeczenie sądu w sprawie mającej charakter politycznej represji wpisują się w szerszy kontekst nielegalnego przejęcia Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym sędzia Dariusz Łubowski kieruje sekcją zajmująca się sprawami międzynarodowymi karnymi – będącego największym polskim sądem. Dokonane zostało poprzez nielegalne usunięcie Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, Joanny Przanowskiej-Tomaszek oraz zainstalowanie na tej funkcji osoby nieuprawnionej – Beaty Najjar oraz idące w ślad za tym czystki we władzach i strukturze tegoż sądu – w szczególności w wydziałach karnych. Działania te ówczesny Minister Sprawiedliwości Adam Bondar podjął z rażącym naruszeniem ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 334 – t.j. z późn. zm.) – w szczególności z art. 27 tejże ustawy, a także wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 października 2024 r. (K 2/24) – a obecny Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek toleruje i wspiera. Analogiczne bezprawie dotyczy większości sądów w Polsce.
Represje wobec sędziów stanowią jeden z kluczowych elementów naruszających Konstytucję działań przedstawicieli władzy wykonawczej, ustawodawczej, sądowniczej, prorządowych mediów i innych grup nacisku i interesów, które można określić jako kryptodykaturę. W wyniku nielegalnego przejęcia najpierw prokuratury, następnie administracji sądami, doszło do przekształcenia wymiaru sprawiedliwości w narzędzie do walki z polityczną opozycją, ochrony własnych stronników przed poważnymi zarzutami natury finansowej czy wręcz korupcyjnej. Było to możliwe przez dokonanie czystek w jednostkach organizacyjnych prokuratury oraz w wydziałach karnych kluczowych sądów – zwłaszcza sądów warszawskich, gdzie zazwyczaj trafiają sprawy karne dotyczące polityków. W efekcie notorycznie dochodzi do manipulacji składami orzekającymi w karnych i aresztowych sprawach o charakterze politycznym, a ostatecznie do zmiany – na mocy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, wbrew ustawie – zasady losowego przydziału spraw i przyznania kompetencji do wyznaczania składów trzyosobowych przez kierownictwo sądu. Długofalowym celem tych nielegalnych działań jest przywrócenie systemu oligarchicznego w sądownictwie, tak, aby niezależnie od decyzji wyborczych maksymalnie zagwarantować utrzymanie władzy lewicowo-liberalnemu establishmentowi. Do przywrócenia systemu oligarchicznego doszło również w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej. Minister Sprawiedliwości, dokonując – bez podstawy prawnej – skrócenia kadencji rzeczników dyscyplinarnych i bezprawnego powołania w to miejsce osób sprzyjających obecnej władzy, zapewnił sobie narzędzia politycznych represji wobec niezależnych sędziów, ochrony tych wspierających czynnie lewicowo-liberalne władze i tym samym dopełnił wpływ na sądownictwo.
W toku tych wszystkich działań doszło do ignorowania postanowień zabezpieczających i ostatecznych orzeczeń konstytucyjnego organu jakim jest Trybunał Konstytucyjny, do siłowego wejścia do siedziby organu konstytucyjnego jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa, licznych naruszeń prawa rangi ustawowej oraz wypełnienia znamion czynów zabronionych nadużycia uprawnień oraz przywłaszczenia funkcji publicznej.
Zważywszy na skalę politycznych represji kryptodyktatury Tuska wobec polityków opozycji, urzędników – oraz czystek w szeroko rozumianym wymiarze sprawiedliwości w celu prowadzenia tychże represji – należy przyjąć, że działania w sprawie będącej przedmiotem niniejszego zawiadomienia zostały podjęte przez grupę co najmniej trzech osób działających wspólnie i w porozumieniu, a ich celem było systemowe naruszanie prawa, w tym wpływanie na orzeczenia sądu w sprawie ENA wobec Marcina Romanowskiego, co stanowi przejaw chęci podporządkowania sądów egzekutywie w celu stosowania politycznych represji wobec opozycjonistów oraz zastraszenie środowiska sędziowskiego. Na skoordynowany charakter działań wskazuje również skala naruszeń prawa w związku z represjami prowadzonymi przez polityków, sędziów, prokuratorów oraz innych funkcjonariusz publicznych w związku z nieprawdziwymi zarzutami w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Postanowienie z 18 grudnia 2025 r. o uchyleniu ENA, zawierające m.in. stwierdzenie: „[s]ąd w sprawie niniejszej zapoznał się z całością akt śledztwa oraz wszystkimi zgromadzonymi dowodami i – nie ośmielając się ferować jakiegokolwiek wyroku – uznaje za całkowicie nieuprawnione publiczne prezentowanie wizerunku Marcina Romanowskiego jako osoby winnej, która po sprowadzeniu go do kraju zostanie skazana i osadzona w więzieniu” odnosi się do tej sprawy Funduszu Sprawiedliwości w sposób jednoznaczny.
Zorganizowany charakter tej grupy wynika z jej struktury, celów i sposobu funkcjonowania, na co wskazuje chociażby wykorzystywanie formuły działania resortu sprawiedliwości reagującego już dwie godziny po wydaniu odbiegającego od oczekiwań osób wskazanych w niniejszym zawiadomieniu postanowienia z 18 grudnia 2025 r., sposobu działania Zespołu nr 2 oraz SO w Warszawie w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości.
W zakresie kwalifikacji prawnej zachowania Piotra Woźniaka, Dariusza Ślepokury oraz innych funkcjonariuszy publicznych z art. 258 § 1 k.k., tj. podejrzenia popełnienia przestępstwa udziału w zorganizowanej grupie przestępczej wskazać należy, że zgodnie z doktryną i orzecznictwem „zorganizowaną grupę przestępczą tworzą co najmniej trzy osoby, których celem jest popełnienie określonych przestępstw lub też ogólnie popełnianie przestępstw o luźnym związku, m.in. bez stałych ról, w każdym razie określenie ról poszczególnych członków musi charakteryzować się wyższym stopniem konkretyzacji niż przy zwykłym współsprawstwie” (Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, Opublikowano: LEX/el. 2024, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 25.03.1999 r., II AKa 45/99, OSA 2000/2, poz. 15).
Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 23.07.2002 r., II AKa 148/01, Prok. i Pr.-wkł. 2003/4, poz. 20, zauważył że: „Pomocne w ustaleniu treści pojęcia „zorganizowana grupa przestępcza” mogą być także oceny dokonywane z punktu widzenia psychologicznego (powiązania między członkami grupy, wzajemna pomoc, ochrona, jednoczący cel zdobywania środków na utrzymanie, alkohol i rozrywki, jak też na działalność przestępczą), jak i socjologicznego (zbiorowość wyznająca wspólne wartości, zachowująca odrębność od społeczeństwa i jego struktur)”. Przedmiotową grupę, w ramach dokonywania poważnych naruszeń wewnętrznego porządku konstytucyjnego, jawnego łamania prawa i prześladowań opozycji, spaja niewątpliwie motyw działania z niskich pobudek (w szczególności takich jak zemsta) i sposób polegający na włączaniu w te prześladowania wymiaru sprawiedliwości, a tym samym wpływania na orzeczenia sądów oraz usuwania z wymiaru sprawiedliwości tych jego przedstawicieli, którzy odmawiają udziału w tego typu działaniach na szkodę interesu publicznego i prywatnego dotkniętych nimi osób i ich rodzin.
Okoliczności niniejszej sprawy wskazują na wysokie prawdopodobieństwo spełnienia wszystkich opisanych powyżej przesłanek udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstw. Osoby odjęte niniejszym zawiadomieniem swoim zachowaniem wypełniły znamiona przestępstwa z art. 258 § 1 k.k.. Członkowie Zespołu nr 2 wraz z politykami koalicji 13 grudnia naruszający konstytucyjnie i ustawowo gwarantowana niezawisłość sędziowską liczyła powyżej trzech osób, wszystkie te osoby łączyła niechęć do niezależności sądów oraz interesu publicznego w postaci bezstronnego i efektywnego wymiaru sprawiedliwości. Wszystkie te osoby były gotowe zrealizować polecenia politycznych zwierzchników, godząc się tym samym na przekroczenie uprawnień. Grupa posiadała swoją strukturę, której szkielet wykonawczy stanowił bezprawnie ustanowiony Zespół nr 2 w nielegalnie przejętej Prokuraturze Krajowej do wykonywania nielegalnych działań w celu osiągania korzyści osobistych i majątkowych, co potwierdza zasadność kwalifikacji z art. 258 k.k., czyniąc jednocześnie z tej działalności ich główne źródło utrzymania.
Mając na względzie modus operandi w sprawie, nie można wykluczyć działania wypełniającego znamiona czynu zabronionego z art. 232 k.k. w postaci wywierania przemocą lub groźba bezprawną wpływu na czynności urzędowe sądu. Skoro kontakt prokuratorów z sędzią mógł mieć bez wątpienia na celu „ustawienie sprawy”, sugerowanie określonego sposobu procedowania, wywieranie presji co do kierunku rozstrzygnięcia, to może być kwalifikowane jako próba bezprawnego wpływania na czynności sądu, dokonywanego poprzez nadużycie pozycji służbowej, autorytetu organów ścigania, „nieformalną sugestię”. Mając na względzie fakt, że przepis ten chroni niezależność procesu decyzyjnego sądu, notorycznie naruszaną przez polityczny wpływ władzy wykonawczej pod rządami koalicji 13 grudnia na sądy, należy dokonać oceny stanu faktycznego również pod kątem art. 232 k.k.
Wnioski końcowe
Wnoszę o zabezpieczenie korespondencji pomiędzy następującymi podmiotami: Ministerstwo Sprawiedliwości, Sąd Okręgowy w Warszawie – w szczególności sędzia Dariusz Łubowski – oraz Zespół nr 2 w dniu 12 sierpnia 2025 roku oraz do dnia dzisiejszego; przesłuchanie prokuratorów i zespół pomocniczy z Zespołu nr 2 oraz zabezpieczenie wszelkiej korespondencji w sprawie.
W związku z powyższym wnoszę o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie o czyn z art. 231 § 1 i 2 k.k oraz art. 258 § 1 k.k.
Mając na względzie wysokie zagrożenie karą oraz oczywistą w tej sprawie obawę mataczenia, wnoszę również o podjęcie bez zbędnej zwłoki działań w kierunku zastosowania wobec osób wskazanych w zawiadomieniu izolacyjnych środków zapobiegawczych w postaci aresztu tymczasowego.
Jednocześnie wnoszę o nieprzesłuchiwanie mnie w charakterze świadka na terenie Polski do czasu przywrócenia legalnego kierownictwa prokuratury oraz sądów – w związku z faktem objęcia mnie ochroną prawną w Republice Węgierskiej ze względu na prześladowania i represje polityczne dokonywane przez marionetkową administrację w Warszawie oraz w związku faktem, że powołane w zawiadomieniu informacje pochodzą ze źródeł powszechnie dostępnych oraz urzędowych.
Marcin Romanowski