Budapeszt, 29 grudnia 2025 r.
Zawiadamiający:
dr Marcin Romanowski
Prezes Stowarzyszenia Zjednoczona Prawica Marcina Romanowskiego
Poseł na Sejm RP
Adres do korespondencji w sprawie:
Biuro poselskie Marcina Romanowskiego
ul. Kościuszki 11
23-400 Biłgoraj
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Na podstawie art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego, zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Szymon Hołownia, ówczesny Marszałek Sejmu, Adam Bodnar, ówczesny Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny, Dariusz Korneluk, podający się za Prokuratora Krajowego, Marzena Kowalska i Piotr Woźniak, odpowiednio była i aktualny podający się za szefa Zespołu nr 2 w Prokuraturze Krajowej, członkowie zespołu nr 2 oraz inni ustaleni i nieustaleni funkcjonariusze publiczni – pracownicy Kancelarii Sejmu, Prokuratury Krajowej i Ministerstwa Sprawiedliwości oraz ustaleni posłowie na Sejm z koalicji 13 grudnia,
w okresie co najmniej od dnia 30 stycznia 2024 roku w Warszawie oraz innych miejscach, będąc funkcjonariuszami publicznym działając umyślnie wspólnie i w porozumieniu, przekroczyli swoje uprawnienia i nie dopełnili obowiązków jako funkcjonariusze publiczni w toku noszącego charakter politycznej represji śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Krajowej pod sygn. akt 1001-22.Ds.1.2024 dopuścili się pozbawienia wolności posła opozycji poprzez wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie na wniosek osoby nieuprawnionej i w warunkach represji politycznej realizowanej z niskich pobudek (w szczególności takich jak zemsta), włączając w te prześladowania organy wymiaru sprawiedliwości,
dopuszczając się tych czynów w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej oraz działając na szkodę interesu publicznego w postaci działania organów państwa, w szczególności wymiaru sprawiedliwości zgodnie z zasadą legalizmu oraz interesu prywatnego Marcina Romanowskiego,
a zarzuconych im czynów dopuścili się działając w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw,
tj. o czyn z 258 k.k. oraz z 189 § 1 k.k. w zbiegu z art. 231 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k.
Uzasadnienie
W styczniu 2024 roku ówczesny Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Adam Bodnar uniemożliwił legalnemu Prokuratorowi Krajowemu Dariuszowi Barskiemu wykonywanie jego ustawowych obowiązków, wspólnie i w porozumieniu z Prezesem Rady Ministrów Donaldem Tuskiem instalując w Prokuraturze Krajowej, wbrew regulacjom art. 14 ustawy Prawo o prokuraturze najpierw Jacka Bilewicza, a następnie Dariusza Korneluka, którzy dokonali czystek, usuwając w szczególności legalnych kierowników jednostek organizacyjnych w Prokuraturze Krajowej oraz w terenowych jednostkach organizacyjnych prokuratury szczebla regionalnego, okręgowego i rejonowego. W efekcie doprowadzając do sytuacji, w której na każdym szczeblu prokuratury, w tym na centralnym, kierownicy jednostek funkcjonują w stanie wypełniającym znamiona art. 227, 231 oraz 258 k.k. (co było przedmiotem odrębnego zawiadomienia). Jednocześnie prokuratura stała się narzędziem do politycznych represji prześladowań opozycji (szerzej na ten temat: https://alapjogokert.hu/uploads/hungarian_polish_article/pdf-pl/MLSZI_2_Nielegalne_przejecie_prokuratury_przez_lewicowo_liberalny_rzad_Tuska_i_jej_wykorzystanie_do_celow_politycznych.pdf).
Należy podzielić stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Okręgowego w Warszawie z 19 grudnia 2025 roku (VIII Kop 330/24), że „[f]aktami notoryjnie znanymi polskiej ale także niestety międzynarodowej opinii publicznej są fakty drastycznego łamania porządku konstytucyjnego przez władzę wykonawczą w Polsce (…)”, uznając przy tym, że siłowe, wbrew ustawie i orzeczeniom TK przejęcie kontroli nad Prokuraturą Krajową stanowi jeden z takich faktów. Jednocześnie podzielając opinię wyrażoną w tymże postanowieniu, że sąd „w sprawie niniejszej nie ma jurysdykcji do szerokiego omawiania tych kwestii, których ocena może być dokonana przez właściwe organy we właściwych postępowaniach” najeży uznać, że uprawnione do tego powinny być legalne władze Prokuratury Krajowej i właściwych miejscowo pozostałych jednostek organizacyjnych prokuratury oraz działające zgodnie z zasadą legalizmu sądy powszechne, które z powodu trwania państwa bezprawia („kryptodyktatury”) w chwili obecnej, mimo składanych zawiadomień, nie mogą wykonywać swoich ustawowych zadań.
Implikacją ww. drastycznego złamania porządku konstytucyjnego w postaci usunięcia legalnego, a zainstalowania nielegalnego Prokuratora Krajowego oraz czystek w prokuraturze i obsadzenie jej przez szefów jednostek wypełniających znamiona art. 227, 231 i 258 k.k. (analogiczną ocenę należy zastosować do umocowanych wbrew ustawie i orzeczeniom TK prezesów sądów) dla sprawy Funduszu Sprawiedliwości z zakresie formalnym są w szczególności następujące fakty: (1) podjęcie decyzji o powołaniu zespołu nr 2 z udziałem osoby nieuprawnionej, (2) ustanowienie składu osobowego, w tym w szczególności kierowników przedmiotowego Zespołu z udziałem osoby nieuprawnionej, (3) dopuszczenie do sytuacji, w której czynności procesowe w sprawie podejmowane były przez prokuratorów podlegających wyłączeniu na podstawie art. 41 w związku z art. 47 k.p.k. (brak bezstronności), (4) dokonanie przeszukania mojego mieszkania z polecenia osoby nieuprawnionej (i dodatkowo z naruszeniem prawa międzynarodowego, wobec przysługującego immunitetu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy – sprawa przyjęta do rozpoznania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka), (5) podejmowanie decyzji w przedmiocie wyłączenia przez osoby nieuprawnione.
Nawet pomijając ocenę prezentowanych Sejmowi we wniosku o zgodę na ściganie, zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie zarzutów, których konstrukcja prawna wskazuje na brak zaistnienia jakiegokolwiek czynu zabronionego, powyższe okoliczności w dostatecznym stopniu wskazują na charakter politycznej represji w sprawie. W przedmiotowym zawiadomieniu kluczową okolicznością jest (6) fakt, że wniosek o zgodę na ściganie, zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie mnie został skierowany 19 czerwca 2024 roku do Sejmu (za pośrednictwem Prokuratora Generalnego) bezpośrednio przez osobę nieuprawnioną, tj. Dariusza Korneluka, podającego się za Prokuratora Krajowego.
Mimo tego faktu wniosek został najpierw pozytywnie zaopiniowany przez Kancelarię Sejmu, a następnie 3 lipca 2024 roku uzyskał pozytywną opinię komisji regulaminowej. 12 lipca Sejm wyraził zgodę na ściganie, zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie wprost poświadczając nieprawdę w przedmiotowych uchwałach, rzekomo podjętych „na wniosek Prokuratora Krajowego”, gdy tymczasem nie były to uchwały podjęte na wniosek Dariusza Barskiego, lecz podającego się za Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka (https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=BECD77FDB1153896C1258B5B00430491).
Świadomość bezprawności tych działań potwierdza późniejszy modus operandi. Mianowicie wniosek o uchylenie immunitetu ZPRE przedłożony 29 września 2024 roku oraz – będący kolejnym (7) faktem rażącego naruszenia procedur prawnych – wniosek o zgodę na ściganie, zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie z 3 lutego 2025 roku podpisał już nie podający się za Prokuratora Krajowego Dariusz Korneluk, ale Piotr Woźniak (https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=65D2087FAFC3F563C1258C37004B6DAA). Nie zmienia to faktu, że działanie to zostało podjęte również przez osobę nienależycie umocowaną, tj. kierownika powołanego przez osobę nieuprawnioną na czele Zespołu ustanowionego z udziałem osoby nieuprawnionej.
Dodatkowo decyzja o zgodzie na polityczne represje w formie pozbawienia wolności posła opozycji z 20 lutego 2025 roku podjęta została przez posłów koalicji 13 grudnia już po orzeczeniach SN z 27 września 2024 roku (I KZP 3/24) oraz TK z 22 listopada 2024 roku (SK 13/24) wskazujących na bezprawność pozbawienia Dariusza Barskiego wykonywania ustawowych obowiązków Prokuratora Krajowego. Dodatkowo stało się to po upublicznieniu 19 grudnia 2024 roku informacji o udzieleniu mi azylu politycznego przez Republikę Węgier.
Jak stwierdził SO w Warszawie w postanowieniu z 19 grudnia 2025 r. (VIII Kop 330/24), „Węgry są pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej i wszelkie decyzje Państwa Węgierskiego w przedmiocie udzielenia azylu politycznego wywołują pełne identyczne skutki prawne do takich decyzji wydanych w jakimkolwiek innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Żaden akt prawny ani orzeczenie unijnego trybunału nie pozbawiło Węgier jakichkolwiek przymiotów czy uprawnień wynikających z faktu członkostwa w Unii Europejskiej. Kierując się fundamentalną zasadą współpracy prawnej pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej jaką jest zasada zaufania do organów innych państw członkowskich stwierdzić należy, że skoro Państwo Węgierskie uznało, iż Marcin Romanowski jest w Rzeczypospolitej Polskiej prześladowany z przyczyn politycznych, to ocenę tę należy traktować jako dokonaną w dobrej wierze i ją w pełni respektować. Istotne jest przy tym, że – nawet zgodnie ze skąpymi informacjami przekazanymi Sądowi przez Prokuraturę Krajową – Państwo Węgierskie dopełniło wszelkich formalności związanych z przyznaniem Marcinowi Romanowskiemu statusu uchodźcy: w szczególności powiadomiło o tym fakcie Radę Unii Europejskiej, która tę informację przyjęła, nie kwestionowała jej, po czym o tym fakcie zawiadomiła stronę polską i wszystkie pozostałe państwa członkowskie Unii Europejskiej. Nie ulega zatem żadnej wątpliwości, że decyzja władz węgierskich jest całkowicie zgodna z prawem Unii Europejskiej i prawem międzynarodowym.” Dodatkowo per analogiam do wszystkich działań o charakterze represji politycznych (a za takie należy uznać udział w pozbawieniu wolności posła opozycji w celach motywowanych niskimi pobudkami, w szczególności zemstą) należy odnieść ocenę sądu wyrażoną we wspomnianym postanowieniu SO w Warszawie w odniesieniu do wydanego wobec mnie ENA w przedmiotowej sprawie: „Europejski nakaz aresztowania nie może być postrzegany jako narzędzie represji wobec osób, które w ocenie któregokolwiek z państw członkowskich UE są w innym państwie członkowskim prześladowane z powodów politycznych. Także dla tej przyczyny europejski nakaz aresztowania wydany przeciwko Marcinowi Romanowskiemu w sprawie niniejszej nie mógł się ostać (argumentum ad art. 607b kpk)”.
W kontekście podstaw i skutków decyzji o udzieleniu mi statusu uchodźcy politycznego posłowie koalicji 13 grudnia oraz pozostałe osoby musieli wiedzieć o potwierdzeniu faktu politycznych prześladowań w przedmiotowej sprawie. Potwierdzają to treść wypowiedzi krytykujących tę decyzję, które dodatkowo stanowią element politycznych represji w postaci nagonki medialnej i „nikczemne wypowiedzi” stanowiących przy tym nieznane w cywilizowanych państwach wpływanie na działalność orzeczniczą sądów.
W sposób szczególny należy przypomnieć istotną okoliczność, że komisja regulaminowa i spraw poselskich głosami koalicji 13 grudnia na posiedzeniu 3 lipca 2024 roku nie uwzględniła wniosku o wgląd posłów do całości zgromadzonych przez prokuraturę akt w sprawie. Co dodatkowo potwierdza pełną świadomość posłów koalicji rządzącej, że działania prokuratury miały w ich ocenie charakter nieuprawnionej kryminalizacji decyzji podejmowanych w ramach uznania administracyjnego, czy też decyzji o charakterze politycznym, a uniemożliwienie posłom zapoznania się ze sprawą należy ocenić jako chęć ukrywania braku podstaw do stawianych zarzutów. Ukrywanie materiału dowodowego i jego selektywne ujawnianie w prorządowych mediach to cecha charakterystyczna tego postępowania, potwierdzająca jego charakterystykę jako lawfare. W szczególności na rzecz takiej tezy przemawia stanowisko SO w Warszawie wyrażone w postanowieniu z 19 grudnia 2025 r.: „Sąd w sprawie niniejszej zapoznał się z całością akt śledztwa oraz wszystkimi zgromadzonymi dowodami i – nie ośmielając się ferować jakiegokolwiek wyroku – uznaje za całkowicie nieuprawnione publiczne prezentowanie wizerunku Marcina Romanowskiego jako osoby winnej, która po sprowadzeniu go do kraju zostanie skazana i osadzona w więzieniu” Dalsze oceny sądu z kolei można odnieść do licznych publicznych wypowiedzi również posłów koalicji rządzącej, co dodatkowo uzasadnia nie tylko tezę o ich wiedzy na temat przestępczego charakteru działań prokuratury, ale stanowi również o ich udziale w tychże działaniach: „jak publicznie stwierdził jeden z najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej opozycjoniści ukrywający się za granicą winni być porywani przez polskie służby specjalne i przywożeni do Polski „w bagażniku”). Te nikczemne i nie licujące z elementarnymi standardami demokratycznego państwa prawnego wypowiedzi są szeroko znane także międzynarodowej opinii publicznej. Bezpośrednio wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej także w sprawie niniejszej. Są to okoliczności anihilujące wiarygodność Państwa Polskiego, w tym polskiego sądownictwa (argumentum ad art. 607b kpk). W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę. Na marginesie dodać trzeba, że te naruszenia praw człowieka i porządku konstytucyjnego mają miejsce przy całkowitym milczeniu wszystkich organów Unii Europejskiej.”
W dniu 15 lipca 2024 r. prokurator Marzena Kowalska, podająca się za kierownika Zespołu nr 2 wydała postanowienie o przedstawieniu mi zarzutów z art. 258 § 1 KK i innych oraz postanowienie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu oraz o przeszukaniu, mimo iż miała świadomość, że w dniu 12 lipca 2024 r. stawiłem się w Prokuraturze Krajowej w celu przedstawienia swojego stanowiska w sprawie, przysługiwał mi immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, zgoda na zatrzymanie i ściganie wyrażona przez Sejm dokonana była na wniosek osoby nieuprawnionej, a podobną wadą obciążone były wszystkie działania procesowe w sprawie noszącej charakter politycznej represji.
W dniu 15 lipca 2024 r. funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na podstawie wydanego tego samego dnia przez prokurator Prokuratury Krajowej Marzenę Kowalską postanowienia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu mnie oraz o przeszukaniu, weszli do mojego mieszkania, dokonali przeszukania, a następnie o godz. 13:56 zatrzymali i wyprowadzili w świetle kamer z budynku mieszkalnego.
W tym miejscu trzeba podkreślić, że przeszukanie odbyło się w poniżających warunkach. m. in. musiał zostałem zmuszony rozebrać się do naga, ponieważ funkcjonariusze uważali to za konieczne, aby sprawdzić, czy nie mam przy sobie dowodów w sprawie i innych rzeczy niebezpiecznych. Dodatkowo sposób traktowania przewidziany dla groźnych przestępców polegał na zastosowali przez funkcjonariuszy ABW środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek (i ich stosowania w świetle kamer telewizyjnych). Działania te świadczą dodatkowo o celu w postaci represji politycznej.
Po zatrzymaniu zostałem przetransportowany do Prokuratury Krajowej gdzie miały być ze mną przeprowadzone czynności procesowe w postaci ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchanie. Czynności prowadził od początku prokurator Ryszard Pęgal oraz prokurator Marcin Wielgomas. Tuż po doprowadzeniu i odczytaniu przez obu prokuratorów treści zarzutów, obecny w trakcie czynności mój pełnomocnik Bartosz Lewandowski złożył wniosek o natychmiastowe zwolnienie z uwagi na fakt posiadania przeze mnie immunitetu członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, który nie został uchylony w odpowiedniej procedurze.
Po otrzymaniu wniosku i zarządzeniu krótkiej przerwy, prok. Marcin Wielgomas oraz Ryszard Pęgal oświadczyli, że ich zdaniem nie ma przeszkód w prowadzeniu czynności albowiem z posiadanych przez Prokuraturę opinii prawnych Andrzeja Jackiewicza oraz Joanny Juchniewicz miał rzekomo wynikać brak przeszkód do dokonania czynności z moim udziałem, a także mojego zatrzymania.
Należy podkreślić, że od samego początku, tj. już od samego zatrzymania, podkreślałem, że moje zatrzymanie było bezprawne i odmawiałem podpisywania jakichkolwiek dokumentów. Pomimo mojego stanowiska co do nielegalności zatrzymania w związku z nieskutecznym uchyleniem mi polskiego immunitetu, przysługiwania mi immunitetu międzynarodowego oraz działań procesowych podejmowanych przez osoby nienależycie umocowane, prokuratorzy prowadzący śledztwo dokończyli odbieranie ode mnie stanowiska. Czynność prowadziła również prokurator Marzena Kowalska.
Następnie całą noc spędziłem w izbie zatrzymań. W dniu 16 lipca 2024 r. prokuratorzy Zespołu Śledczego nr 2 skierowali do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie wniosek o zastosowanie wobec mnie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Wskutek skargi mojego pełnomocnika, mec. Bartosza Lewandowskiego, w dniu 16 lipca 2024 r. tuż po zakończeniu posiedzenia aresztowego Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy skierował od Marszałka Sejmu Szymona Hołowni pismo, w którym potwierdził fakt obejmowania mnie immunitetem członka Zgromadzenia, a także korzystania przeze mnie z przywileju nietykalności. Przewodniczący Zgromadzenia w sposób jednoznaczny potwierdził, że w świetle przepisów prawa międzynarodowego, a także dotychczasowych rezolucji Zgromadzenia i praktyki w tym obszarze, nie mogłem być skutecznie pociągnięty do odpowiedzialności karnej, jak również zatrzymany i tymczasowo aresztowany bez odpowiedniej zgody Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Zażądał jednocześnie natychmiastowego zwolnienia mnie. W efekcie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie przyspieszył ogłoszenie decyzji w przedmiocie wniosku o moje tymczasowe aresztowanie na skutek przesłanego przez pełnomocnika Zawiadamiającego pisma z oficjalnym stanowiskiem Przewodniczącego. O godz. 23:55 postanowieniem ogłoszonym w dniu 16 lipca 2024 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie wniosku Prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania nie uwzględnił z uwagi na formalną negatywną przesłankę procesową, tj. art. 17 § 1 pkt 10 k.p.k. z uwagi na immunitet.
Ostatecznie osoba nieuprawniona – podający się za kierownika Zespołu nr 2 Piotr Woźniak skierował do ZPRE wniosek o uchylenie mojego immunitetu międzynarodowego, co zostało zrealizowane 2 października 2024 roku z naruszeniem procedury ZPRE, a 9 grudnia 2024 sąd rejonowy dla Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie w składzie naruszającym art. 41 k.p.k. wydał postanowienie o moim tymczasowym aresztowaniu (XIV Kp 2459/24). Do faktycznego pozbawienia wolności nie doszło w związku z uzyskaniem przeze mnie ochrony prawnej jako uchodźca polityczny na Węgrzech, której skuteczność w innych państwach UE, w tym w Polsce, prawomocnym postanowieniem z 19 grudnia 2025 roku potwierdził SO w Warszawie, uchylając wydany wcześniej Europejski Nakaz aresztowania.
Po uzyskaniu postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie z dnia 9 grudnia 2024 r. (XIV Kp 2459/24) o zastosowaniu wobec ściganego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy od dnia zatrzymania zainicjowała procedurę wdrożenia czerwonej noty Interpolu. Dnia 4 kwietnia 2025 r. do Prokuratury wpłynęła informacja z Komendy Głównej Policji, Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji, Wydział Wsparcia Poszukiwań, iż decyzją Sekretariatu Generalnego poszukiwania mnie kanałem Interpolu nie zostaną opublikowane, a wszystkie dane dotyczące mnie wprowadzone przez stronę polską zostaną usunięte. Oznaczało to odmowę wystawienia wobec mnie czerwonej noty i odmowę międzynarodowego ścigania mnie przez INTERPOL. Zgodnie z przesłanym odpisem wniosku z dnia 16 grudnia 2024 r. o publikację czerwonej noty, numer sprawy 1001-22.Ds.1.2024 jako podstawę prawną poszukiwań mnie wskazano jedenaście czynów mających stanowić rzekomo czyny zabronione. Wedle pisma Sekretariatu Komisji ds. Kontroli Akt INTERPOL, w dniu 7 kwietnia 2025 r., powyższa Komisja zbadała akta dotyczące mojej sprawy (wcześniej uzyskując dodatkowe materiały ode mnie oraz – na dodatkowe żądanie – z Prokuratury Krajowej), stwierdzając że przechowywanie moich danych jako ściganego przez Interpol nie było zgodne z:
– obowiązkiem INTERPOL-u w zakresie zapewnienia skutecznej współpracy między organami policji „w duchu Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka” (artykuł 2 Statutu INTERPOL).
– artykułem 10 (1) Regulaminu Przetwarzania Danych (RPD) INTERPOL, który stanowi, że ,,przetwarzanie danych w Systemie Informacyjnym INTERPOL może być prowadzone wyłącznie w określonym, wyraźnym celu, który jest zgodny z celami i działalnością Organizacji”.
– artykułem 12 RPD, który stanowi, że „przetwarzanie danych w Systemie Informacyjnym INTERPOL musi być (…) istotne, niewykraczające poza cel.”
Należy zgodzić się z oceną Sądu Okręgowego w Warszawie wyrażoną w postanowieniu z 19 grudnia 2025 roku, że „[t]aka odmowa ze strony INTERPOL-u jest nie tylko samoistną przesłanką do stwierdzenia, że dalsze utrzymywanie w mocy europejskiego nakazu aresztowania wobec Marcina Romanowskiego jest rażąco sprzeczne z interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości ale poprzez to dyskwalifikujące polską władzę wykonawczą a w szczególności Prokuraturę Krajową jako organu demokratycznego państwa prawnego.”
Jak stwierdził bowiem sąd w wyżej przytoczonym postanowieniu z 19 grudnia 2025 r. „INTERPOL odmówił wydania czerwonej noty i ścigania Marcina Romanowskiego uznając, że utrzymywanie wpisu danych (czerwonej noty) stanowi obrazę katalogu praw człowieka i obywatela zawartych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, a zatem narusza prawa człowieka osoby ściganej w tej sprawie. Uzupełniająco do podstaw praw wskazanych w odmowie wpisu przez INTERPOL powołać trzeba jeszcze wewnętrzne przepisy Interpolu regulujące fundamentalne wartości, na który opiera się INTERPOL. Jest to art. 3 Konstytucji Interpolu [Akt prawny wiążący Rzeczpospolitą polską promulgowany w Dzienniku Ustaw z dnia 2 listopada 2015 roku, pozycja 1758 – przyp. sądu] a, który stanowi, że „surowo zakazane jest dla Organizacji [Interpol] podejmowania jakichkolwiek interwencji czy działań [co do czynów] o charakterze politycznym”. (Całkowicie wykluczyć trzeba tutaj inne podstawy odmowy dotyczące kwestii rodzinnych, obyczajowych, roszczeń cywilnych, wykroczeń itp.). Należy przyjąć, że Interpol uznał działanie władz polskich wymierzonych w Marcina Romanowskiego za prześladowania polityczne. Dalsze pozostawienie w mocy przedmiotowego europejskiego nakazu aresztowania byłoby – przede wszystkim z tego powodu rażąco sprzeczne z interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie wolno dopuścić do sytuacji, ażeby na polskie sądy padł choćby cień podejrzeń, że są upolitycznione i kontrolowane przez władzę wykonawczą, o czym będzie mowa niżej.”
Należy przy tym zaznaczyć, że prokuratura nie ujawniła uzasadnienia decyzji Interpolu wprowadzając w kwietniu 2025 roku opinie publiczną w błąd komunikując, że decyzja ta nie została uzasadniona.
W związku z naruszeniami immunitetu ZPRE zostały złożone przez mec. Bartosza Lewandowskiego oraz Klub Prawa i Sprawiedliwości zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień oraz pozbawienia wolności. Postępowanie w sprawie wszczęto dopiero w styczniu 2025 roku po kilku monitach, po uzyskaniu przeze mnie azylu politycznego na Węgrzech, kiedy nie było już możliwe – na skutek umiędzynarodowienia sprawy – dalsze ignorowanie faktu bezprawnego pozbawienia wolności.
Ujawnione nowe dokumenty (w szczególności uzasadnienie decyzji Interpolu) oraz oceny materiału dowodowego i działań podejmowanych w sprawie zarówno przez prokuraturę, jak i polityków dokonane w prawomocnym postanowieniu Sądu Okręgowego w Warszawie z 19 grudnia 2025 roku uzasadniają złożenie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa w ramach zorganizowanego grupy przestępczej w postaci nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy ze szkodą dla interesu publicznego i prywatnego (w tym poprzez realizację politycznych represji rażąco sprzecznych z interesem polskiego wymiaru sprawiedliwości) – a dokonanego poprzez doprowadzenie do pozbawienia wolności posła opozycji poprzez wyrażenie na to zgody na gruncie immunitetu krajowego, co było warunkiem do stosowania również dalszych represji.
Przechodząc do stypizowania znamion zarzucanych czynów zabronionych, należy wskazać, iż przestępstwo z art. 231 § 1 i 2 k.k. stanowi, że Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Przepis ten zatem jasno ma na celu zapewnienie właściwego działania instytucji publicznych, a także osób w nich pracujących – pełniących urząd funkcjonariusza publicznego. Stosownie z art. 115 § 13 pkt 2 i 3 k.k. funkcjonariuszem publicznym jest zarówno poseł, jak i prokurator. Z tego względu strona podmiotowa powyższego czynu została wypełniona.
Stroną sprawczą natomiast jest albo „przekroczenie uprawnień”, albo „niedopełnienie obowiązków”. To pierwsze pojęcie polega na tym, że „podjęte przez sprawcę działanie nie wchodziło w zakres jego kompetencji, lub było podjęte w ramach uprawnień, ale niezgodnie z przepisami prawa, statutem czy ciążącymi na funkcjonariuszu publicznym obowiązkami. (…) konieczne jest także działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego przy czym nie może to być szkoda iluzoryczna” (tak wyrok SN z dnia 17 lipca 2008 roku, WA 24/08, OSNwSK 2008/1, poz. 1510). Drugie zaś działanie – niedopełnienie obowiązków – „obejmuje zarówno zaniechanie podjęcia nałożonego na funkcjonariusza publicznego obowiązku, jak i niewłaściwe jego wykonanie” (tak J. Giezek, Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Warszawa 2021.). Dla prawnokarnej oceny działania funkcjonariusza publicznego istotne jest także, czy zachowanie to stanowi dla podmiotu prywatnego lub publicznego zagrożenie szkodą lub stanowi w istocie taką szkodę. W tym zakresie przyjmowane jest, że „działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego oznacza poważne i konkretne prawdopodobieństwo (niebezpieczeństwo) powstania szkody w chronionych interesach lub dobrach jednostki. Przyjmuje się, że głównie chodzi tu o pożytek, korzyść, niemniej sama szkoda rozumiana jest w doktrynie karnistycznej szeroko” (J. Giezek, tamże).
W zakresie kwalifikacji prawnej z art. 258 k.k. zachowania Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, ustalonych posłów koalicji 13 grudnia, Ministra Sprawiedliwości i innych ustalonych i nieustalonych osób, tj. podejrzenia popełnienia przestępstwa udziału w zorganizowanej grupie przestępczej wskazać należy, że zgodnie z doktryną i orzecznictwem „zorganizowaną grupę przestępczą tworzą co najmniej trzy osoby, których celem jest popełnienie określonych przestępstw lub też ogólnie popełnianie przestępstw o luźnym związku, m.in. bez stałych ról, w każdym razie określenie ról poszczególnych członków musi charakteryzować się wyższym stopniem konkretyzacji niż przy zwykłym współsprawstwie” (Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, Opublikowano: LEX/el. 2024, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 25.03.1999 r., II AKa 45/99, OSA 2000/2, poz. 15).
Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 23.07.2002 r., II AKa 148/01, Prok. i Pr.-wkł. 2003/4, poz. 20, zauważył że: „Pomocne w ustaleniu treści pojęcia „zorganizowana grupa przestępcza” mogą być także oceny dokonywane z punktu widzenia psychologicznego (powiązania między członkami grupy, wzajemna pomoc, ochrona, jednoczący cel zdobywania środków na utrzymanie, alkohol i rozrywki, jak też na działalność przestępczą), jak i socjologicznego (zbiorowość wyznająca wspólne wartości, zachowująca odrębność od społeczeństwa i jego struktur)”. Przedmiotową grupę, w ramach dokonywania poważnych naruszeń wewnętrznego porządku konstytucyjnego, jawnego łamania prawa i prześladowań opozycji, spaja niewątpliwie motyw działania z niskich pobudek (w szczególności takich jak zemsta) i sposób polegający na włączaniu w te prześladowania wymiaru sprawiedliwości. Zasadny jest pogląd Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, wyrażony w wyroku z 23.11.2017 r., II AKa 173/17, LEX nr 2437818, mówiący, że: „Do przypisania przestępstwa z art. 258 § 1 k.k. nie jest nawet konieczna wiedza o szczegółach organizacji grupy, znajomość wszystkich osób ją tworzących, mechanizmów funkcjonowania. Wystarczy tylko gotowość sprawcy do spełnienia zadań służących tej grupie”. Wydaje się, że per analogiam wypełnienie tej cechy wyraża tzw. doktryna Neumanna, dotycząca komplementarnego aspektu wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości do celów politycznych – ochrony własnych stronników przed zasadną odpowiedzialnością karną. Podobnie Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 16.11.2017 r., II AKa 178/17, LEX nr 2437805 wskazał, że zorganizowana grupa przestępcza „Może zaś funkcjonować na zasadzie dobrowolnego udziału w niej jej członków, musi przy tym łączyć ich chęć popełnienia przestępstw jak i gotowość do takich działań na rzecz grupy” (też wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 12.11.2020 r., II AKa 217/18, LEX nr 3104650, oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 11.02.2021 r., IV KK 567/20, LEX nr 3156197) (Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, Opublikowano: LEX/el. 2024).
W realiach przedmiotowej sprawy zarówno w zakresie zachowania ówczesnego Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, podającego się za Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka, pozostałych prokuratorów – członków Zespołu nr 2 oraz ustalonych posłów i pracowników Kancelarii Sejmu należy dostrzec wypełnienie powyższych znamion przestępstwa. W szczególności zauważyć trzeba, że czynności procesowe podjęte w sprawie, w szczególności skierowanie wyżej opisanych wniosków do Sejmu 19 czerwca 2024 roku i 3 lutego 2025 roku dokonane były przez osoby nieuprawnione, z naruszeniem przepisów prawa, w tym m. in. art. 41 w związku z art. 47 k.p.k. oraz od strony ich treści stanowiły przejaw politycznej represji motywowanej niskimi pobudkami. W następstwie tego doszło do bezprawnego pozbawienia mnie wolności, co realizuje również znamiona czynu zabronionego z art. 189 § 1 k.k., a całość dokonana musiała być wspólnie i w porozumieniu przez opisaną grupę osób niezbędnych dla doprowadzenia do pozbawienia wolności w ramach represji walki z opozycją polityczną.
W związku z powyższym wnoszę o wszczęcie postępowania przygotowawczego w sprawie, a mając na względzie wysokie zagrożenie karą oraz oczywistą w tej sprawie obawę mataczenia, wnoszę również o podjęcie bez zbędnej zwłoki działań w kierunku zastosowania wobec osób wskazanych w zawiadomieniu izolacyjnych środków zapobiegawczych w postaci aresztu tymczasowego.
Jednocześnie wnoszę o nieprzesłuchiwanie mnie w charakterze świadka na terenie Polski do czasu przywrócenia legalnego kierownictwa prokuratury oraz sądów – w związku z faktem objęcia mnie ochroną prawną w Republice Węgierskiej ze względu na prześladowania i represje polityczne dokonywane przez marionetkową administrację w Warszawie.